Chodzą jak święte krowy

To, że turyści nigdzie się nie śpieszą jest w zupełności zrozumiałe, w końcu są na urlopie. Ospale snujący się po chodnikach ludzie to rzecz normalna, ale w tym sezonie turyści wyłączyli myślenie.

Coraz częściej ludzie chodzą środkiem ulic, blokując ruch i narażając się na niebezpieczeństwo. Sytuacja, która miałą miejsce w Miedzywodziu budzi nasze zdziwienie i ciężko nam zrozumieć, co kieruje turystami. Otóż w Międzywodziu piesi turyści nie chcieli przepuścić strażaków jadących do pożaru. Mimo sygnałów dźwiękowych i świetlnych chodzący po ulicach ludzie nie ustępowali pierwszeństwa, a nawet mieli pretensje do strażaków. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku karetki.

Zobacz też
Czytaj dalej

Zobacz również