Niszczą wszystko co napotkają na swojej drodze
Ręce opadają. Od rozpoczęcia wakacji mamy do czynienia nie tylko z suszą ale też inną plagą, równie dokuczliwą, której koszty ponosimy wszyscy. Niestety walka z nią przypomina walkę z wiatrakami. Ilość aktów wandalizmu wzrosła lawinowo wraz z rozpoczęciem wakacji. Powyrywane ławki, śmietniki czy znaki. Połamane barierki na promenadzie, poniszczone elewacje i pomazane śmietniki to dzisiaj codzienność. Nie ma wątpliwości, że winna jest młodzież, ale nie można przypisywać wszystkich „zasług” miejscowym. Tutaj widać pewien postęp. Nasza młodzież zaczyna szanować wspólne mienie. Co innego przyjezdny motłoch, który zachowuje się jak dzikusy. Do tej pory straty wyrządzone przez wandali wyceniono na kilkanaście tysięcy złotych.
